Liczba udzielonych kredytów studenckich w roku akademickim 2015/2016 – stan na 31 marca 2016 roku

Marność nad marnościami i wszystko marność… w minionym roku akademickim podpisanych zostało niespełna 3900 umów o kredyt studencki. Najbardziej atrakcyjny kredyt na rynku jest kompletnie nieznany, a równocześnie z miesiąca na miesiąc rośnie zadłużenie naszego społeczeństwa. Nie rozumiem tego, czy ktoś jest w stanie mi to wytłumaczyć?!

Z przekazanych przez banki danych wynika, iż w ciągu siedemnastu lat funkcjonowania systemu kredytów studenckich banki udzieliły kredytu blisko 391 tysiącom studentów.

Podczas akcji kredytowej w roku akademickim 2015/2016 banki zebrały 5.320 wniosków kredytowych, z których 5.128, czyli 96,4%, spełniało kryterium pierwszeństwa wskazane w przepisach o pożyczkach i kredytach studenckich, tj. wskazywało na dochód na osobę w rodzinie nieprzekraczający 2.500 zł.

Do dnia 31 marca 2016 r. banki zawarły ze studentami i doktorantami 3.869 umów kredytowych (75,4% w stosunku do liczby studentów spełniających kryterium dochodu).

Według danych zebranych przez banki, 984 wnioskodawców nie zgłosiło się w celu podpisania umowy lub nie podpisało jej z innych powodów (np. nagła poprawa sytuacji materialnej, podjęcie pracy, rezygnacja ze studiów, niesolidność przy spłacaniu innych kredytów), zaś 275 wnioskujących
o kredyt nie przedstawiło bankowi odpowiedniego zabezpieczenia spłaty.

Liczba kredytów objętych 70% lub 100% poręczeniem udzielanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego w roku akademickim 2015/2016 wyniosła 1.200 (31% udzielonych kredytów). Dodatkowo Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa objęła 80% lub 100% poręczeniem 54 umowy kredytowe studentom pochodzącym z obszarów wiejskich.

Najczęściej wybieranym przez studentów bankiem był PKO Bank Polski S.A., z którym umowę o kredyt podpisało 78,8% studentów. Bank PEKAO S.A. udzielił 17,0% nowych kredytów, Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. – 2,6%, zaś SGB-Bank S.A. – 1,6%.

Z umorzeń części lub całości kredytu od początku funkcjonowania systemu do dnia 31 grudnia 2015 r. skorzystało 17,9 tys. kredytobiorców, głównie z częściowego umorzenia z tytułu znalezienia się w grupie 5% najlepszych absolwentów uczelni.

Spośród wszystkich udzielonych w latach 1998–2016 kredytów studenckich, w całości spłaconych zostało ok. 265 tysięcy. Obecnie z systemu korzysta blisko 126 tysiąca osób, z czego w trakcie karencji lub spłaty jest ok. 94 tysiące. Oznacza to, iż kredyt studencki jest obecnie wypłacany ok. 2,3% studentów i doktorantów.

Wzrost opłat dla ubiegających się o kredyt studencki? To już jest pewne!

Wszystko wskazuje na to, że od przyszłego roku akademickiego osoby, które będą ubiegały się o kredyt studencki muszą przygotować się na mniej korzystne oferty.

Przerzucanie podatku na klienta

Jak wiemy na banki nałożony zostanie wkrótce podatek bankowy. Stąd też owe instytucje przygotowują się do podniesienia ceny świadczonych usług. Jest to prosta zasada – jeżeli rząd podniesie piekarzowi stawkę podatku VAT zawartego w cenie chleba, to nie będzie on płacił tego podatku z własnych oszczędności, lecz podniesie cenę chleba. Analogicznie zrobią też banki.

PKO BP ujawnia planowane podwyżki

PKO BP, który w niespełna 30% jest w rękach skarbu państwa, już ujawnił podwyżki, jakie od maja wejdą w życie. Sprawdźmy zatem co się zmieni dla nowych żaków, którzy będą ubiegali się o preferencyjny kredyt studencki w październiku i listopadzie 2016 roku oraz dla tych, którzy już pobierają kredyty studenckie w PKO BP:

  1. Opłata przygotowawcza za sporządzenie wniosku wzrośnie – dla osób, które nie posiadają ROR w banku – z 200 do 400 zł,
  2. Prowizja za udzielenie kredytu, która obecnie wynosi od 0,5% do 1% miesięcznej transzy kredytu, jeśli student posiada konto w PKO BP, wzrośnie do 2%. Z kolei studenci nie posiadający konta w PKO BP zapłacą prowizję w wysokości aż 5% (!) (dziś wynosi ona 2%).
  3. Wzrosną opłaty za wydłużenie okresu spłaty kredytu studenckiego.
  4. Koszt aneksu do kredytu studenckiego wzrośnie z 20 zł do 50 zł.
  5. W ramach Superkont Grafitt i Student zlikwidowana zostanie 2 zł opłata abonamentowa za korzystanie z bankowości internetowej, jednak równocześnie bank podniesie opłatę za przelewy internetowe do poziomu 1,20 zł.
  6. Wzrosną też inne pomniejsze opłaty:
    • z 5 do 7 zł wzrośnie opłata abonamentowa za dzienne powiadomienia o wysokości salda lub 5 ostatnich operacjach na rachunku w ramach usługi „Informacja SMS”,
    • opłata za pakiet INFO wzrośnie z 6 do 8 zł,
    • o 99 groszy do poziomu 1,99 zł zostanie podniesiona opłata za wydrukowanie w bankomacie PKO Banku Polskiego informacji o ostatnich 5 operacjach rozliczonych na rachunku, do którego wydano kartę debetową PKO Ekspres.

To dopiero początek podwyżek w bankach

Co będzie dalej? Czas pokaże… a raczej ustawa o podatku bankowym, której jeszcze nie ma, jednak znamienne jest to, że ten fakt nie przeszkodził bankom w podniesieniu opłat. Przed PKO BP zrobiły to już mBank, Citi Handlowy, Raiffeisen Polbank, Deutsche Bank czy Bank Pocztowy. Czy już niedługo bardziej będzie opłacało się trzymać pieniądze w skarpecie? Czas pokaże…

2’500 zł po raz kolejny, czyli ogłosili próg

Na stronach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego 29-12-2015 roku ogłoszony został próg miesięcznego dochodu na osobę w rodzinie dla osób ubiegających się o kredyt studencki w wysokości 2’500 zł. A oto treść komunikatu:

Warszawa, dnia 22 grudnia 2015 r.
Pozycja 66
KOMUNIKAT
MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO1)
z dnia 21 grudnia 2015 r.
w sprawie maksymalnej wysokości miesięcznego dochodu na osobę w rodzinie, uprawniającej studenta
lub doktoranta do otrzymania kredytu studenckiego w roku akademickim 2015/2016
Na podstawie § 5 ust. 10 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 18 maja 2010 r.
w sprawie szczegółowych zasad, trybu i kryteriów udzielania, spłacania oraz umarzania kredytów i pożyczek
studenckich (Dz. U. z 2014 r. poz. 688 i 1304 oraz z 2015 r. poz. 1499) ustalam, że maksymalna wysokość
miesięcznego dochodu na osobę w rodzinie, uprawniająca studenta lub doktoranta do otrzymania kredytu
studenckiego w roku akademickim 2015/2016 wynosi 2500 zł.
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego: wz. A.T. Bobko

Podsumowanie

Wzorem lat poprzednich tegoroczny próg na osobę wynosi tyle samo co w roku poprzednim. Taka sytuacja ma miejsce od roku akademickiego 2008/2009.

Rok akademicki Próg dochodowy Liczba złożonych wniosków
2008/2009 2500 16 430
2009/2010 2500 23 683
2010/2011 2100 24 246
2011/2012 2100 17 598
2012/2013 2300 13 687
2013/2014 2300 11 375
2014/2015 2500 7 469
2015/2016 2500 ?

Ciekaw jestem czy utrzyma się tendencja spadkowa, jeżeli chodzi o liczbę składanych wniosków, ale obstawiam, że będzie to podobna liczba jak w roku poprzednim.

Próg na poziomie 2’500 zł oznacza, iż dla rodziny 2+2 (dwoje pracujących rodziców + dwoje niepracujących dzieci), miesięczne dochody nie mogą przekroczyć 10’000 zł. Jest to bardzo wysoka kwota, która pozwoli podpisać umowę o kredyt studencki praktycznie każdemu studentowi…

Korzystając z okazji, wraz z osobami, które współtworzą ten serwis, składamy Wam najserdeczniejsze życzenia Szczęśliwego Nowego 2016 Roku!

Jak zreformować system preferencyjnych kredytów studenckich?

Marcin Kędzierski, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ds. edukacji przygotował analizę dotyczącą reformy finansowania szkolnictwa wyższego w oparciu o system kredytów studenckich.

okładka MK UJ

Opracowanie rozpoczyna się od dość mocnej krytyki szkolnictwa wyższego, a następnie obecnie funkcjonującego systemu preferencyjnych kredytów studenckich. Do najważniejszych tez autora należą:

  1. Finansowanie studiów na uczelniach publicznych w całości z budżetu państwa nie skłania przyszłych studentów do podejmowania racjonalnych decyzji edukacyjnych, a co więcej, dzisiejszy model finansowania generuje zjawisko odwrotnej redystrybucji (od biednych do bogatych).
  2. Wielkość wydatków publicznych na edukację wyższą od 1990 roku spadła z 1,12% PKB do 0,69% PKB.
  3. 34% studentów w Polsce (pół miliona osób) ma trudności z pokryciem kosztów utrzymania. Jedynie 14% studentów otrzymuje stypendium socjalne.
  4. Wprowadzenie czesnych (opłat za studia) może zmniejszyć dostępność studiów, dlatego wiele państw decyduje się na programy kredytowe. Optymalnym instrumentem finansowania jest kredyt studencki, którego spłata uzależniona jest od przyszłych dochodów (income-contingent loan, ICL).
  5. Wprowadzenie w Polsce instrumentu ICL, jako elementu systemu pomocy materialnej dla studentów, otwiera drogę do wprowadzenia w Polsce odpłatności za studia i może być poważnym krokiem w stronę naprawy szkolnictwa wyższego.

Zainteresowanych tematem zapraszam do przeczytania ciekawego opracowania (22 strony): Kędzierski_Czas-na-kredyty-studenckie oraz do dyskusji poniżej w komentarzach.

Jednak 800 zł, rząd w ostatniej chwili rezygnuje z transzy miesięcznej w wysokości 900 zł

Niestety w ostatniej chwili rząd zdecydował się na zmniejszenie miesięcznej transzy kredytu studenckiego z 900 zł do 800 zł.

Tym samym Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wycofało się ustaleń zawartych w projekcie rozporządzenia z końca lipca 2015 roku: http://www.bip

Osoby, które będą chciały skorzystać z kredytu studenckiego, będą mogły wybierać między dwiema ratami: podstawową (600 zł) oraz podwyższoną (800 zł). Dzięki temu studenci będą mogli dostosować swój kredyt do kosztów utrzymania w danym mieście. Nowa, wyższa kwota kredytu studenckiego będzie również dostępna, po konsultacji z bankiem, dla osób, które już korzystają z tej formy pomocy.

Rozporządzenie przynosi również zmiany dla doktorantów. Do tej pory uczestnicy studiów doktoranckich musieli przedstawiać legitymację w banku dwukrotnie w ciągu roku akademickiego. Zmiany wprowadzają tylko jeden termin (31 października) związany ze specyfiką studiów doktoranckich rozliczanych rocznie, a nie semestralnie.

 

900 zł lub 600 zł do wyboru – tyle wyniesie nowa transza kredytu studenckiego pd 1 października 2015 roku

W projekcie rozporządzenia MNiSW w roku akademickim 2015/2016 zaproponowało wprowadzenie podwyższonej wysokości miesięcznej raty pożyczki lub kredytu na poziomie 900 zł oraz pozostawienie dotychczasowej transzy na poziomie 600 zł, tak jak w latach ubiegłych. Wybór wysokości transzy należy do studenta.

W konsekwencji powyższej zmiany konieczne jest zmodyfikowanie przepisów rozporządzenia dotyczących treści wniosku oraz oceny zabezpieczenia spłaty pożyczki lub kredytu, a także wprowadzenie przepisu przejściowego umożliwiającego osobom, które obecnie korzystają z wypłat rat kredytu, wystąpienie do banku o podwyższenie wysokości raty z 600 zł do 900 zł, na podstawie dodatkowego zabezpieczenia spłaty kredytu.

tabelka-ks-oddzialywanie rozporzadzenia

Ponadto w projekcie zawarto zmianę porządkującą mającą na celu doprecyzowanie przepisu dotyczącego terminu wypłaty pożyczki lub kredytu po zawarciu umowy pomiędzy kredytobiorcą a bankiem.

W MNiSW cieszą się z niewielkiego zainteresowania kredytem studenckim

Ministerstwo zakłada, że podwyższenie raty kredytu z 600 do 900 zł wpłynie nieznacznie na budżet państwa. Skutki tej zmiany w okresie najbliższych 10 lat od wejścia w życie zmian będą kosztowały podatników 15,65 mln zł. Ministerstwo przyjęło następujące założenia:

  • liczba obecnych kredytobiorców pobierających kredyt – 42 tys.,
  • liczba nowych kredytobiorców (corocznie) – 8 tys.,
  • stopa redyskonta weksli NBP – 1,75%,
  • odsetek nowych kredytobiorców, którzy wystąpią o ratę 900 zł – 30%,
  • odsetek obecnych kredytobiorców, którzy wystąpią o podwyższenie wysokości raty
    900 zł – 5%.

Widzimy zatem jak na dłoni jakie podejście do preferencyjnego kredytu studenckiego ma rząd. To śmieszne, że liczba nowych kredytobiorców (corocznie) szacowana jest na 8 tysięcy, przy liczbie wszystkich studentów na poziomie 1,4 mln. Ministerstwo tym samym przyznaje, że umowę o kredyt studencki każdego roku podpisze niespełna 1% ogółu studentów.

Ostatnia podwyżka transzy kredytu studenckiego miała miejsce w roku 2004 (z 450 zł na 600 zł). Dobrze, że po 11 latach zdecydowano się podnieść ratę z 600 zł do 900 zł. Jednak w ślad za tą decyzją powinno się również postawić na intensywną akcję uświadamiającą na temat preferencyjnego kredytu studenckiego. Bez tego ponad 97% studentów wciąż nie będzie korzystać z tej formy wsparcia finansowego. A może MNiSW właśnie o to chodzi?

Rekordowo niska liczba podpisanych umów o kredyt studencki w roku akademickim 2014/2015

Niestety potwierdziły się moje przypuszczenia i prognozy. Po raz pierwszy w 16-letniej historii systemu preferencyjnych kredytów studenckich liczba osób, które podpisały umowę spadła poniżej 10 tysięcy i wyniosła zaledwie 5503…

System udzielania Preferencyjnych Kredytów Studenckich musi ulec radykalnym zmianom

O tym, że kredyt studencki jest atrakcyjną formą pomocy dla żaków piszę od lat. Niestety dotarcie z tym przekazem do młodych ludzi nie jest łatwe. Studenci nie mają wiedzy na temat kredytu studenckiego, a słysząc o nim kierują się stereotypowymi sądami „każdy kredyt jest zły”, „lepiej się nie zadłużać”, „po co mam wchodzić w dorosłe życie z długiem” itd. Podczas gdy umiejętnie wykorzystany kredyt studencki może okazać się szansą na pozytywną odmianę przyszłości.
Na zajęciach ze studentami, kiedy pytam „Kto słyszał o preferencyjnym kredycie studenckim?” ręce podnoszą pojedyncze osoby. Większość studentów pierwszych lat nawet nie wie, że kredyt studencki istnieje! Dlatego moim zdaniem priorytetem winna być kampania uświadamiająca, że tego typu forma pomocy finansowej, wspierana przez budżet państwa, istnieje. Jest bardzo atrakcyjna i dostępna dla zdecydowanej większości studentów spełniających niewygórowane wymogi.

16 lat marazmu

Sytuacja praktycznie nie zmienia się od 1998 roku. Zmiany jakie wprowadzono na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat można nazwać kosmetycznymi. Zainteresowanie kredytem z roku na rok maleje, co jednoznacznie ukazuje poniższa tabela.

Tabela 1. Progi dochodowe na osobę w rodzinie uprawniające do otrzymania preferencyjnego kredytu studenckiego oraz liczba złożonych wniosków w latach 1998-2013.

Rok akademicki Próg dochodowy (zł) Liczba złożonych wniosków
1998/1999 600 138 956
1999/2000 550 60 264
2000/2001 750 37 343
2001/2002 850 31 038
2002/2003 1150 30 765
2003/2004 1400 28 696
2004/2005 1600 32 822
2005/2006 1600 34 412
2006/2007 1900 26 775
2007/2008 2200 21 688
2008/2009 2500 16 430
2009/2010 2500 23 683
2010/2011 2100 24 246
2011/2012 2100 17 598
2012/2013 2300 13 687
2013/2014 2300 11 375

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Aktualnie Parlament Studentów RP, pracownicy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz przedstawiciele Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich i Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego pracują nad nowelizacją ustawy. Co z tego wyniknie? Czas pokaże. Jeżeli jednak nie postawimy na akcje uświadamiające czym jest kredyt studencki i dlaczego warto po niego sięgnąć, niewiele się zmieni.

Przeczytaj:

Informacja w sprawie liczby udzielonych kredytów studenckich w roku akademickim 2014/2015 według stanu na dzień 31 marca 2015 r.

Taylor Swift pomaga w spłacie kredytu studenckiego swojej fance

Czy warto być fanem znanych artystów? Okazuje się, że tak. Znana wokalistka młodego pokolenia Taylor Swift w okresie świątecznym bawiła się w Świętego Mikołaja i obdarowywała swoich sympatyków rozmaitymi prezentami. Jeden z nich był naprawdę znaczącym gestem.

Jakież musiało być zaskoczenie amerykańskiej fanki Taylor o imieniu Rebekah,kiedy dowiedziała się, że jej ulubiona piosenkarka spłaci znaczną kwotę jej kredytu studenckiego. Kwota kredytu zmniejszyła się aż o 1989 dolarów (jest to nawiązanie do roku urodzenia Taylor oraz tytułu jej ostatniej płyty „1989”).

Jednak na tym nie koniec. Rebekah otrzymała jeszcze od wokalistki obraz, naszyjnik oraz ręcznie napisany list…

Taylor Swift to nie tylko piosenkarka, ale również aktorka. Grała w filmie „Walentynki” oraz serialu „CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas” epizody w „Jess i chłopaki”, w minione wakacje zaś zagrała w filmie science fiction „Dawca pamięci”.

Jeżeli ktoś nie zna dokonań młodej artystki poniżej zamieszamy jej najpopularniejszy utwór:

Hej, Absolwenci spłacający kredyty studenckie odezwijcie się do swoich idoli, może oni również pomogą Wam w spłacie kredytu lub chociaż zmniejszą jego wysokość?

Dochód uprawniający do otrzymania kredytu studenckiego

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego opublikowało na swoich stronach wysokość progu dochodowego dla osób ubiegających się o kredyt studencki.

Warszawa, dnia 19 grudnia 2014 r.
Pozycja 70
KOMUNIKAT
MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO
z dnia 16 grudnia 2014 r.
w sprawie maksymalnej wysokości miesięcznego dochodu na osobę w rodzinie, uprawniającej
studenta lub doktoranta do otrzymania kredytu studenckiego w roku akademickim 2014/2015
Na podstawie § 5 ust. 10 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 18 maja
2010 r. w sprawie szczegółowych zasad, trybu i kryteriów udzielania, spłacania oraz umarzania kredytów
i pożyczek studenckich (Dz. U. z 2014 r. poz. 688 i 1304) ustalam, że maksymalna wysokość miesięcznego
dochodu na osobę w rodzinie, uprawniająca studenta lub doktoranta do otrzymania kredytu studenckiego
w roku akademickim 2014/2015 wynosi 2500 zł.
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego: wz. M. Ratajczak

Podsumowanie

2500 zł na osobę w rodzinie to bardzo wysoki próg! Oznacza on, iż tradycyjny model rodziny 2+2 (dwoje pracujących rodziców + dwoje niepracujących dzieci), może pochwalić się miesięcznymi dochodami na poziomie 10’000 zł. I niech ktoś teraz mi napisze, że kredyt studencki nie jest dla każdego 🙂

Korzystając z okazji, chciałbym, wraz z osobami, które współtworzą ten serwis, złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego 2015 Roku!

Minął okres przyjmowania wniosków o Preferencyjny Kredyt Studencki

Minęło już 46 dni od 1 października, tj. od dnia rozpoczęcia roku akademickiego 2014/15. Oznacza to, że minął tym samym, przewidziany w ustawie, okres na złożenie wniosku o preferencyjny kredyt studencki. Jest to dobry moment na podzielenie się z czytelnikami bloga przemyśleniami i obserwacjami.

KredytStudencki.com.pl reaktywacja

Po kilku latach przerwy wróciłem do źródeł. W wakacje zaktualizowałem ebooka oraz serwis, a przez niespełna dwa miesiące, w miarę możliwości, promowałem preferencyjny kredyt studencki wśród uczelni i organizacji studenckich (głównie były to mailingi do różnych organizacji z prośbą o przekazanie informacji studentom oraz kilka spotkań ze studentami). Nadeszła zatem pora na małe podsumowanie dotychczasowych działań. Co zauważyłem? Oto kilka głównych wniosków:

1. Znikome zainteresowanie tematem.

Jeszcze kilka lat temu liczba wniosków o preferencyjny kredyt studencki wynosiła około 30 tysięcy rocznie. Obecnie zeszliśmy do poziomu 10 tysięcy rocznie. Oczywiście można to tłumaczyć malejącą liczbą studentów, jednak spadek liczby studentów z 2 mln do 1,5 mln jest mniejszy niż spadek liczby osób ubiegających się o kredyt studencki.

W jaki sposób można tłumaczyć obecną sytuację?

  • Moim zdaniem problem przede wszystkim polega na braku informacji. Może i studenci wiedzą, że coś takiego jak kredyt studencki istnieje, ale kompletnie nie orientują się na jakich zasadach jest on udzielany i dlaczego warto po niego sięgnąć.
  • Banki kredytu studenckiego nie reklamują, zresztą po co mają to robić, skoro na kredycie studenckim zarabiają niewiele? W 17 roku funkcjonowania systemu preferencyjnych kredytów studenckich obsługuje go zaledwie 4 banki z czego dwa są typowo regionalne, zatem w rzeczywistości student ma do wyboru jedynie 3 placówki – PKO BP, PEKAO SA oraz PBS (w południowo-wschodniej części kraju) lub SGB (w północno-zachodnich regionach Polski).
  • Rząd wraz z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, zapewne cieszą się, że rokrocznie niewykorzystane środki na obsługę kredytów studenckich mogą przesuwać na inne cele i nie kwapią się do przeprowadzenia akcji (z prawdziwego zdarzenia) uświadamiających studentów. Oczywiście rokrocznie przeznaczają kwoty rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu tysięcy złotych na promocję idei kredytu studenckiego, jednak moje prywatne zdanie na temat samych akcji oraz ich efektów jest negatywne.
  • Studenci mają znikomą wiedzę na temat finansów osobistych. Ile to już razy rozmawiałem z osobami, które nie chciały ubiegać się o nieoprocentowany kredyt studencki, a kilka miesięcy później korzystały z o wiele droższego kredytu gotówkowego? Inteligencja finansowa kuleje. A na czym, jak nie na własnym doświadczeniu wynikającym z pobierania 600 zł miesięcznie w czasie studiów, najlepiej ją budować?

2. Niska pozycja serwisu w Google 7-12 oraz 114 fanów na FB.

Przez ponad miesiąc ebooka o kredycie studenckim ściągnęło zaledwie około 100 osób. Niestety przebudowa serwisu połączona z aktualizacją algorytmu wyszukiwarki google (Pingwin i Panda) spowodowały, że niniejszy serwis spadł w otchłań, tj. wypadł na kilkanaście dni z pierwszej strony wyników wyszukiwania, a obecnie obija się o pozycje 8-10. Stąd też nie zostały zrealizowane wszystkie cele i pomysły związane z ideą promocji kredytu studenckiego za pośrednictwem niniejszego serwisu. Niemniej jednak warto w tym miejscu zadeklarować, że jeżeli czas pozwoli wrócimy do tego za rok.

Na pewno powinniśmy aktywować społeczność zebraną wokół serwisu i w najbliższych tygodniach postaramy się wdrożyć w tym zakresie pewne działania. Potencjał tkwiący w młodych ludziach jest olbrzymi, warto zatem współpracować i dążyć do rozwoju osobistego.

3. Pojedyncze maile z zapytaniami od studentów.

Kilka lat temu na maila serwisu przychodziło po kilkadziesiąt maili z zapytaniami, a na forum publikowanych było setki postów. W tym roku maile można policzyć na palcach jednej lub co najwyżej na palcach obydwu rąk, a postów na forum pojawiło się zaledwie kilkadziesiąt, jednak bliżej kilkunastu.

Podsumowanie

Reasumując liczyłem na więcej, niemniej jednak udało się również zrobić sporo dobrego w aspekcie promowania kredytu studenckiego. Mogę narzekać, że googlarka nie uznaje niniejszego serwisu za wartościowy i wyświetla w okolicach 10 miejsca, jednak z drugiej strony nie ma sensu tego czynić, trzeba brać się za robotę, aby tę pozycję poprawić.

Co ciekawe udało mi się w tym roku trafić do studentów z którymi miałem okazję rozmawiać o kredycie studenckim. Co najmniej kilka osób złożyło wnioski i co ciekawe są to w większości studenci zaoczni, którzy przekroczyli 25 rok życia. Przy okazji opowiadali mi później o tym, że pracownicy banku nie chcieli ich obsłużyć z uwagi na rzekome niespełnianie kryterium wieku, kiedy jednak powołali się na artykuł zamieszczony na niniejszym blogu sprawa się zmieniła.