Łukasz Kolek, Lublin, absolwent administracji na KUL

Decyzję o kredycie studenckim podjąłem na pierwszym roku nauki na uczelni, po wielu godzinach przemyśleń. Analizowałem wszystkie plusy, jak i minusy tego rozwiązania. Pomogła mi z pewnością strona Jakuba (nie zapomnijcie zajrzeć na forum !) i jego bardzo prosto i merytorycznie napisany ebook. Moja sytuacja finansowa pozwala mi zachować na cele własne około 90% każdej transzy. Z racji swoich zainteresowań przeznaczam większość kredytu na inwestowanie. Struktura budowy kredytu studenckiego, dzięki której pobieramy go przez 5 lat i zaczynamy jego spłatę po dwóch latach karencji(to aż 7 lat na inwestowanie!), pozwala na nim zarobić. Dzięki wypłatom kredytu w formie transz, możemy wykorzystać moc procentu składanego a w przypadku aktywnego inwestowania na giełdzie uśrednić cenę w momencie spadków. Bardzo ważną sprawą jest dywersyfikacja, która nie może jednak być pozorna (dzielimy pieniądze pomiędzy dwa fundusze akcji, które w momencie korekty będą tracić solidarnie).
Mój portfel nie jest sztywną strukturą, jednak w założeniach powinien wyglądać tak:

50% Fundusz Akcji – pozwala bardzo dobrze wykorzystać hosse na giełdzie
20% Akcje – nie oczekujmy dużych zysków, traktujmy to jako poznanie działania mechanizmów rynkowych
20% Fundusz Obligacji/Surowców – w zależności od fazy cyklu koniunkturalnego
10% Konto Oszczędnościowe – ochrona przed inflacją, kapitał rezerwowy

Zapraszam na mojego bloga: http://minwestycje.net/ Będę starał się przybliżyć wam wszelkie kwestie, które tyczą się oszczędzania i inwestowania. Liczę na wasze aktywne uczestnictwo i merytoryczną dyskusję. Powodzenia w świecie finansów 🙂